anielno.pl

Rodzicielstwo i Lifestyle

śmierć łóżeczkowa statystyki
Zdrowie

Śmierć łóżeczkowa statystyki, czyli prawdziwa skala nagłej umieralności niemowląt

Śmierć dziecka to dla rodziców straszna tragedia. Poczucie smutku i przygnębienia dodatkowo wzrasta, gdy sytuacja ta dotyczy noworodka. Niemniej lekarzom trudno określić, dlaczego u niektórych maluchów dochodzi do tak zwanej śmierci łóżeczkowej.

Czym jest śmierć łóżeczkowa?

To potoczna nazwa zespołu chorobowego u dzieci, które doprowadza w bardzo szybkim tempie do ich zgonu. Chociaż maluchy te nie były obciążone żadną chorobą ich serca, mózgi oraz płuca przestały pracować, co zapewne doprowadziło do ich rychłej śmierci. Choć śmierć łóżeczkowa ewidentnie kojarzy się z nocą, sypialnią i spaniem niemowlaki wcale nie umierają jedynie w łóżku i podczas snu. Dochodzi do tego w różnych porach dnia i nocy. A także w rozmaitych okolicznościach, łącznie, z tym że małe kruszynki odchodzą z tego świata- wtulone w ramiona rodziców.

Co zwiększa ryzyko śmierci łóżeczkowej?

Po pierwsze nieprawidłowości w pracy mózgu, które utrudniają oddychanie dziecku. Najczęściej ujawniają się wtedy, gdy dziecko ma kocykiem przytkany nos i usta i nie może w tej sytuacji nabrać samodzielnie oddechu. Również po części płeć dziecka determinuje częstość występowania śmierci łóżeczkowej. Na powyższy syndrom częściej zapadają chłopcy. U dziewczynek występuje on znacznie rzadziej. Do śmierci łóżeczkowej bobasa może przyczynić się jego wcześniactwo i fakt, że niewiele ważył zaraz po urodzeniu.

Kiedy śmierć łóżeczkowa zbiera największe żniwo?

Po pierwsze na tę przypadłość umierają przeważnie niemowlaki poniżej 6 miesiąca życia. Najwięcej przypadków śmierci łóżeczkowej zachodzi między 2 a 3 miesiącem życia dziecka. Również pora roku może mieć związek z nasileniem się tego zjawisko. Udowodniono, że przybiera ono na sile, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Być może jest to związane z okresem przeziębień i infekcji u małych dzieci. A być może wynika to z tego, że zimą mocniej nagrzewa się dom, a w pomieszczeniach panuje wyższa temperatura.

Śmierć łóżeczkowa statystyki

Na szczęście nie są one zatrważające. Śmierć łóżeczkowa zdarza się raz na kilka tysięcy urodzeń i dotyczy naprawdę niewielkiego odsetka dzieci. Niemniej to najczęstsza przyczyna zgonu niemowląt, które po porodzie były całkiem zdrowa. Statystyki mówią też, że to zjawisko nie jest zależne od statusu majątkowego czy miejsca zamieszkania. Utrata dziecka w ten sposób może przydarzyć się każdemu. I nawet najlepsza opieka i troska rodziców nie niwelują w stu procentach ryzyka wystąpienia zgonu u noworodka. Te statystyki są smutne, lecz pokazują, iż nikt nie jest w stanie ochronić niemowlaka przed wszystkimi zagrożeniami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *